Ludzie w różny sposób okazują swoje uczucia.
Niektórzy poprostu z kimś porozmawiają, piszą lub szukają ulgi w okaleczaniu siebie i swojego ciała.
Już troszkę rozumiem tych ludzi.
Kilka razy zrobiłam to na swojej ręcę.
Sama nie wiem czemu.
Wiedziałam dobrze, że to nie jest dobre rozwiązanie.
Mimo to przyniosło jakąś ulgę i tymczowe zapomnienie.
Natłok myśli krążącyh w mojej głowie nie jest zbyt fajny.
Również bycie w błędnym kole z którego mimo chęci i starań bardzo trudno jest znależć wyjście.
Bycie w błędnym kole można przyrównać do znajdującego się głebokiego dołu, z którego nie da się wydostać samemu.
Udawanie przed innymi oraz w szkole, że wszystko jest w porządku nie jest zbyt łatwe, ale możliwe.
Jest to męczące.
Wymuszać uśmiech mimo, że ma ochotę się poprostu rozpłakać.
Jedynie w weekend lub wieczorami nie muszę przed nikim udawać swoich emocjii i mogę pokazać swoją słabość.
Walka ma sens dopóki masz siłę walczyć i strać się oraz przynosi jakieś widoczne efekty.
W innym przypadku to nie ma najmniejszego sensu.
Szkoda, że nie mżna cofnąc czasu i przenieś się w ten okres swojego życia kiedy było się naprawdę szczęśliwym i wszystko było w jak najlepszym porządku.
Niestety nie ma żadnego magicznego środka ani nic podobnego.
Życie też nie jest takie łatwe jakby się mogło komukolwiek wydawać.
Jeśli tak uważał to był w ogromnym błędzie.
Trzeba znależć w środku siebie znów siłę do walki.
Podnieść się, wziąść się w garść i dalej walczyć o swoje marzenia.
Dążyć do swojego celu.
Mimo trudności i przeciwnością losu.
Trzeba waczyć o to czego się naprawdę chce, a prędzej czy póżniej osiągniemy ty.
"Tam gdzie nikt nie mówi Tobie co masz robić jak masz żyć gdzie nie ma żadnych złudzeń żadnych wspomnień w samotny rejs wybieram się bo tu rzeczywistość z dnia na dzień przerasta mnie"


